Byłam razem z klasą w środę na wycieczce w Oświęcimiu. Wyjazd jak zwykle udany, bo jakże inaczej. Z takimi przyjaciółmi nie da się nudzić .. Jednak głównym celem wycieczki było Muzeum Auschwitz - Birkenau. A w tym miejscu miny wszystkich zaczęły się zmieniać. To naprawdę straszne i bardzo przygnębiające miejsce. Mimo tego, że dowiedziałam się dużo nadal nie mogę sobie wyobrazić jak ludzie ludziom potrafili zgotować taki los. Te wszystkie rzeczy - włosy, okulary, ubrania buty - są dowodami na to jak ciężko żyło się w tych latach .
Brama wjazdowa do obozu i szyderczy napis : Praca czyni wolnym .
Bydlęcy wagon
Obóz Birkenau
Drewniane baraki
Refleksje
Tak opisując moją wycieczkę przypomniała mi się akcja w Celestynowie a tym samym lektura, którą niedawno przerabiałam w szkole czyli " Kamienie na szaniec" Aleksandra Kamińskiego. Ci którzy ją przeczytali na pewno wiedzą, że jest to interesująca książka o Alku, Rudym, Zośce i kilku innych cudownych ludziach, którzy żyli w czasach bohaterstwa i grozy. Książka opowiada o ich czynach jakie zrobili mimo swojego młodego wieku. Mogłabym jeszcze napisać, że dla nich najważniejszymi ideałami było braterstwo, służba i ojczyzna i wiele innych, Ja jednak skupie się na tym co dała mi ta książka. Przede wszystkim zdałam sobie sprawę, że właśnie dzięki tym odważnym ludziom dziś żyję w wolnym kraju. Całe swoje marzenia, młodość i przyszłość poświęcili dla mnie, dla Was po to abyśmy teraz mogli w spokoju posłuchać radia. Lektura uświadomiła mi jeszcze bardziej, że w życiu najważniejsza jest miłość, rodzina i przyjaźń. Dla chłopców, wtedy nie liczyły się pieniądze i ubrania tylko to co wtedy stracili najważniejszego i w wojnie chcieli to pomścić. Dzięki książce zaczęłam inaczej postrzegać świat, ludzi i to co mam. Dzięki niej nie tylko poznałam jak należy żyć w czasie wojny ale i współcześnie. Wycieczka do Oświęcimia pogłębiła to co było zawarte w książce i bardziej uświadomiła, że to wszystko było rzeczywiste.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz